Pomoc dla powodzian

Rozmowa z Janin? Ochojsk?, szefow? Polskiej Akcji Humanitarnej na temat organizacji pomocy dla powodzian. Pomoc ta powinna by? w??a??ciwie zorganizowana i skoordynowana, bo inaczej mo??e przynie??? wi?cej strat ni?? po??ytku. Takie s? do??wiadczenia po powodzi w 1997 r., zar??wno Polskiej Akcji Humanitarnej, jak i wielu samorz?d??w lokalnych.

Janina Ochojska

Co Pani? najbardziej zadziwi??o w czasie ostatnich powodzi?
Przede wszystkim to, ??e poza sporadycznymi przypadkami w??a??ciwie nie istnieje ??aden system ostrzegania. Ludzie zostali wielk? wod? kompletnie zaskoczeni i pozostawieni sami z ??ywio??em, bez podstawowej wiedzy jak powinni w takim wypadku reagowa?, np. nie wiedzieli, ??e trzeba wy???czy? pr?d, gdy woda zaczyna wlewa? si? do domu. Uwa??am wi?c, ??e podstawow? spraw? jest solidne szkolenie ludzi, tak, by ka??dy wiedzia??, co ma robi?, gdy w jego miejscowo??ci pojawi si? wielka woda, a jakie dzia??ania powinien podj?? jego s?siad, gdzie s? najbardziej zagro??one domy itd. Kiedy?? ogl?da??am film z Danii ukazuj?cy, jak mieszka??cy du??skiego miasteczka, zar??wno panowie, jak i panie, raz w tygodniu wk??adaj? mundury tamtejszej obrony cywilnej i, na przyk??ad, gasz? pozorowany po??ar rosn?cego w pobli??u lasu. Oni potem maj? te odruchy tak wytrenowane, ??e jak si? co?? naprawd? przydarzy, nikt nie traci g??owy, bo ka??dy wie, jakie ma zadanie.

A wi?c, z jednej strony, potrzebna jest indywidualna zapobiegliwo???, wiedza, jak sobie radzi? samemu w czasie powodzi, a z drugiej trzeba si? zorganizowa? w ramach ma??ej spo??eczno??ci?
To zorganizowanie si? w ramach lokalnej spo??eczno??ci jest bardzo wa??ne, bo zanim dojedzie stra?? lub wojsko, to wiele rzeczy mo??na ju?? zrobi?. Czasem nawet jak??? miejscowo??? uratowa?.

Uwa??a Pani, ??e u nas nie ma lokalnych plan??w reagowania kryzysowego?
Wed??ug mnie nie ma. Oczywi??cie, zdarzaj? si? wyj?tki. W niekt??rych gminach s? ludzie przeszkoleni, ale takich gmin jest niewiele. Na moje pytania ludzie odpowiadali, ??e je??li nawet funkcjonowa??a jaka?? obrona cywilna, to w 1997 roku okaza??o si?, ??e w magazynach sprz?t by?? niesprawny, od lat nikt go nie konserwowa??, bo nie spodziewano si? powodzi. A wi?c najpierw musi by? nale??yta obrona przed wod? zmniejszaj?ca straty i w ludziach, i w sprz?cie. Ale potem nast?puje drugi etap, kiedy wszystko jest zalane i ludzie potrzebuj? pomocy. Musz? powiedzie?, ??e w czasie powodzi w Polsce zapa?? do niesienia pomocy by?? ogromny i?? w??a??ciwie sta?? si? przekle??stwem dla tych, kt??rzy tej pomocy potrzebowali. Nie chc? negowa? tego zapa??u, bo jest bardzo potrzebny, ale pomoc wymaga nale??ytej organizacji. Inaczej mo??e by? nawet szkodliwa. Pami?tam, jak w czasie pierwszej powodzi (w 1997 r. ?? przyp. red.) w zak??adach pracy, gminach, najr????niejszych instytucjach zbierano dla powodzian ??ywno??? i odzie??, w po??piechu pakowano to razem w worki ?? a ??ywno??? przecie?? si? psuje ?? i wieziono do Wroc??awia. I Wroc??aw by?? tak zakorkowany konwojami, i?? ?? mimo ??e policja dwoi??a si? i troi??a ?? robi?? si? potworny ba??agan. Niekt??rzy kierowcy, nie chc?c sta? w kolejkach, roz??adowywali samochody po drodze. Stawali w jakiej?? wsi, m??wili: ??s? dary, bierzcie?. I kto by?? szybszy, korzysta??.
To by?? najgorszy spos??b pomocy, jaki mo??na sobie wyobrazi?. Entuzjazm ludzi zosta?? zniszczony, bo ich dary albo nie dotar??y do najbardziej potrzebuj?cych, albo kto?? je rozkrad?? lub po prostu zmarnowa??. Szkoda, ??e nie przeprowadzono w??wczas ??adnych bada?? na ten temat, bo by? mo??e w czasie powodzi w 2001 roku zosta??yby z tego wyci?gni?te jakie?? wnioski. A tak powt??rzono, wprawdzie na mniejsz? skal?, te same b???dy.

Polska Akcja Humanitarna dzia??a??a w spos??b zorganizowany?
Nasz sztab pracowa?? w dzie?? i w nocy i ??aden nasz konw??j nie jecha?? w nieznane. Wsp????pracowali??my z poszczeg??lnymi gminami lub miejscowymi komitetami przeciwpowodziowymi. Wa??ne jest bowiem, by gmina by??a poinformowana o nadje??d??aj?cym konwoju, bo dary musz? by? na miejscu odebrane i zarejestrowane. Dbali??my o to, by wiedziano, kiedy i z czym przyje??d??amy. Nie zawsze mieli??my wszystko to, czego w danym miejscu oczekiwano, bo do tego potrzebna by??a wiedza o konkretnych brakach.

T? wiedz? posiadaj? gminy?
Nie tylko gminy, r??wnie?? pomoc spo??eczna, ka??dy, kto na terenach powodziowych przeprowadza jaki?? wywiad. Te wszystkie informacje powinny zosta? zebrane w jednym miejscu. W czasie pierwszej powodzi Caritas, PCK, Wielka Orkiestra ??wi?tecznej Pomocy i my, przy pomocy Klonu Jawor, zorganizowali??my tak? baz? w Internecie. Zbierali??my informacje o konwojach, o potrzebach i o firmach oferuj?cych r????nego rodzaju pomoc, sprz?t i us??ugi. Ta baza z pewno??ci? nie by??a doskona??a, ale dzi?ki niej mo??na by??o sterowa? pomoc?. Natomiast podczas powodzi w 2001 roku mieli??my ju?? super narz?dzie przygotowane r??wnie?? przez Klon Jawor. To by?? adres internetowy: powodz.org.pl, pod kt??rym ka??dy m??g?? wpisa? informacj? o potrzebach, o pomocy itp. Ta baza oczywi??cie te?? mia??a swoje braki, ale i tak by??a nie lada osi?gni?ciem wobec faktu, ??e komitet przeciwpowodziowy dzia??aj?cy przy premierze mia?? do dyspozycji jeden numer telefonu i trzy telefonistki z o????wkiem w r?ku.

Czy jest mo??liwa centralna koordynacja pomocy? Wi?kszo??? gmin ma swoj? stron? internetow?, ale, jak wynika z bada??, niewiele os??b korzysta z Internetu w spos??b aktywny.
My r??wnie?? obserwowali??my, ??e w gminach cz?sto nie potrafiono korzysta? z dost?pu do Internetu. Ale je??li s? k??opoty z Internetem, mo??na korzysta? z faks??w lub telefon??w. Wydaje mi si?, ??e koordynacja dzia??a?? jest z ca??? pewno??ci? mo??liwa.

A jak, w najwi?kszym skr??cie, powinna wygl?da??
Organizacje zajmuj?ce si? pomoc? musz? wiedzie?, ??e ich obowi?zkiem jest przesy??anie odpowiednich informacji do centrali. Je??li tego nie zrobi?, b?d? dzia??a? w pr????ni.

Czy organizacj? pomocy humanitarnej powinna zajmowa? si? struktura pa??stwowa, czy wolontariat?
Uwa??am, ??e jest to zadanie dla organizacji pozarz?dowych, kt??re mog??yby to robi? za bardzo niewielkie pieni?dze. My uruchomili??my t? stron? informacyjn? w Internecie bardzo szybko. Zanim struktury pa??stwowe zrobi??yby przetarg na komputery, zanim znaleziono by ludzi, kt??rzy za ci???kie pieni?dze wykonywaliby t? prac?, min???oby du??o czasu. Organizacja pozarz?dowa jest bardziej mobilna i ta??sza i gdyby rz?d da?? si? przekona?, ??e ona zrobi to najlepiej, to koordynacja takiej pomocy mog??aby by? po prostu doskona??a. Media informowa??yby o koordynatorze i ka??dy wiedzia??by, gdzie si? zg??asza?. Niestety, media miast informowa?, same zajmowa??y si? organizowaniem konwoj??w, bo to by??o ??medialne?, dawa??o im wielk? reklam?, a instytucje rz?dowe nie kwapi??y si? do wsp????pracy. Rezultat jest taki, ??e do dzi?? niekt??re gminy skar??? si?, ??e nie zobaczy??y z??ot??wki z 900 mln. przeznaczonych na pomoc dla powodzian. O ile wiem, do dzi?? nikt nie rozliczy?? tych pieni?dzy.

M??wili??my o koordynacji centralnej. Czy na szczeblu lokalnym mo??na podobnie dzia??a??
Oczywi??cie. Obserwowali??my na przyk??ad, ??e zar??wno w 1997 roku, jak i w czasie ostatniej powodzi wi?kszo??? gmin w og??le nie prowadzi??a rejestru pomocy, kt??ra dociera??a na ich teren. Tymczasem je??li przyje??d??a konw??j, to musz? towarzyszy? mu dokumenty, specyfikacja tego, co znajduje si? w ??adunku i jakiej jest warto??ci. W gminie odbi??r takiego konwoju tak??e powinien by? udokumentowany. Powinien te?? powsta? dow??d dok??adnego rozchodu tych dar??w. Nie rejestrowanie pomocy, oboj?tnie czy to s? dary rzeczowe, czy pieni?dze, zawsze powoduje plotki. Poza tym gmina mo??e, a czasem nawet musi odm??wi? przyj?cia dar??w. Znany jest przypadek konwoju kilkunastu ci???ar??wek ze starymi rzeczami i przeterminowan? ??ywno??ci?, kt??ry dotar?? z Niemiec do Nowego S?cza. Ludzie nie dostali oczekiwanej pomocy i podejrzewali kradzie??. Trudno by??o wyt??umaczy? im, jak wygl?da??a prawda. Jedynym zabezpieczeniem si? przed takimi przypadkami jest utworzenie bazy w Internecie. Wtedy zawsze mo??na sprawdzi?, co i gdzie dana organizacja pos??a??a, co gmina dosta??a i co z tym zrobi??a. A ludzie nauczyliby si? przy okazji, ??e nie organizuje si? konwoju byle jak, nie pakuje si? ??ywno??ci z odzie???, bo na terenach dotkni?tych kataklizmem nie ma czasu i miejsca na sortowanie. Powodzianie na pocz?tek potrzebuj? kilku podstawowych rzeczy, a zapas??w nie maj? gdzie schowa?.

U nas gminy pomaga??y gminom, ludzie pomagali rodzinom, firmy pomaga??y firmom, rolnicy rolnikom??
Ale ile z tym by??o problem??w! Kiedy?? w ??Gazecie Wyborczej? napisano, ??e kto?? ofiarowa?? jednej rodzinie 5000 z??. Ta rodzina twierdzi, ??e nigdy tych pieni?dzy nie otrzyma??a, a ja nie wiem, komu wierzy?, a komu nie. My nigdy nie dawali??my pomocy bezpo??rednio ludziom do r?ki. Stara??am si? odwie??? ludzi od udzielania pomocy indywidualnej, chyba ??e kto?? j? kontrolowa??. Inaczej fa??szuje si? dok??adn? skal? potrzeb. Je??li kto?? dostaje, na przyk??ad, indywidualn? pomoc pieni???n?, nie powinien uczestniczy? w r??wnym do innych stopniu w zapomogach przyznawanych przez gmin?. Ale gmina musi mie? w tym rozeznanie. Poza tym, niestety, cz???? ludzi zg??aszaj?cych ch?? indywidualnej pomocy chce przy okazji poza??atwia? r????ne interesy, np. up??ynni? jaki?? towar itp. Poza tym ch?? pomocy jest w Polsce wi?ksza od posiadanej wiedzy na temat, co naprawd? jest t? pomoc?.

Chce Pani powiedzie?, ??e trzeba pomoc powodzianom powinna by? wcze??niej zaplanowana, przemy??lana?
Ja my??l?, ??e gdyby rz?d rzeczywi??cie chcia?? wyci?gn?? wnioski z obu kataklizm??w, to zg??osi??by si? albo do Klonu Jawor, albo do nas, albo do Caritasu, albo do PCK i powiedzia??: ??Wypracujmy wsp??lnie strategi?, kt??ra na wypadek powodzi pozwoli nam dzia??a? skutecznie?. Gdyby zwr??cono si? do nas, potrafiliby??my pom??c w stworzeniu takiej og??lnopolskiej struktury. Ale ze strony instytucji rz?dowych nie ma, niestety, ??adnej aktywno??ci w tej dziedzinie.

A czy pr??bujecie uczy? podobnego dzia??ania inne organizacje pozarz?dowe?
Nawi?zujemy kontakty, wymieniamy do??wiadczenia, ale na to, by uczy? innych, trzeba mie? opracowany odpowiedni program i dysponowa? czasem. Nas jest ma??o. Staramy si? dzia??a? profesjonalnie. Uczymy si? na w??asnych b???dach i na w??asnych sukcesach. Ale ??eby uczy? innych, nie mamy ani czasu, ani ??rodk??w.

Rozmawia?? Roman Konieczny i Ma??gorzata Siudak

Przedruk z Poradnika Ekologicznego dla Samorz?d??w nr 19.

?r??d??o: www.powodz.info/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=199&mode=&order=0&newlang=pol

hastagi na stronie:

#pomoc dla powodzian #indywidualna pomoc dla powodzian #wolontariat powĂłdĹş

2 Comments

  1. ARANKA said:

    CHCE POMOC POWODZIANOM

    MIESZKAM WE FRANCJI, JESTEM BYLA PULAWIANKA, SYTUACJA POWODZIOWA BARDZO MNIE PORUSZYLA I CHCE POMOC.
    POSZUKUJE TRANSPORTU Z POLSKI DO FRANCJI , NAJLEPIEJ MINIBUS ( PARYZ, AMIENS, LILLE, ARRAS), PRZEZ KOGO MOGE PODAC DARY I DO KOGO MOGE MIEC ZAUFANIE. WIEM ZE SA REGULARNE PRZEJAZDY KILKU FIRM I SZUKAM CHETNYCH DO POMOCY !

    ZORGANIZUJE JAKOS ODEBRANIE PACZEK W POLSCE (PULAWY, LUBLIN), JESLI NIE BEDZIE MOZLIWOSCI DOSTARCZENIA ICH DO MIEJSC KTORE ZBIERAJA DARY.

    PROSZE O KONTAKTY,

    ARANKA
    [email protected]
    00336 62 54 13 76

  2. ARANKA said:

    MIELISMY ZALATWIONY TRANSPORT PRZEZ WYCIECZKE SZKOLNA Z LICEUM CZARTORYSKIEGO W PULAWACH, MAGDALENA DUDZINSKA NAUCZYCIELKA RELIGII UMOWIONA BYLA Z NAMI ABY ZABRAC PACZKI AUTOBUSEM W DRODZE POWROTNEJ DO POLSKI. ALE NAS PRZEROBILI, W NIEPOWAZNY SPOSOB, NIE ZAJECHALI PO TE PACZKI,

    MIESZKAM WE FRANCJI, RAZEM Z MOIMI ZNAJOMYMI ZEBRALISMY SPORO PACZEK Z POTRZEBNYMI RZECZAMI DLA POSZKODOWANYCH.: srodki czyszczace, szampony, konserwy…. ubrania i posciel ( CZYSTE a nawet poprasowane i zlozone w kostke, LUB NOWE !)

    MY SIE SPREZALISMY W 4 DNI ( ABY ZDAZYC PRZED WYJAZDEM AUTOBUSU Z FRANCJI DO POLSKI) ABY SKOLEKTOWAC I POPAKOWAC TO WSZYSTKO ( BYLO KILKADZESIAT OSOB PORUSZONYCH W TEJ SPRAWIE) CHCIELISMY ZEBRAC JAK NAJWIECEJ NA TEN WYJAZD I JESTESMY BARDZO ZAWIEDZIENI ZE TO NIE POJECHALO DO POTRZEBUJACYCH.

    NASZA AKCJA MIALA SIE ROZPRZESTRZENIC NA WIEKSZA SKALE I MOGLO BYC TEGO DWA , TRZY RAZY WUECEJ, DUZO OSOB BYLO ZAAWANSOWANYCH PRZY ZBIERANIU DAROW, ALE OPADLY NAM RECE I MOTYWACJA Z POWODU TEGO NIEPOWIEDZIONEGO PRZEJAZDU.

    CZY POLACY ZALANI NAPRAWDE POTRZEBUJA POMOCY ? BO WIDZE ZE ICH BLISCY NIE BARDZO SIE PRZEJMUJA ICH LOSEM.
    ANI PROFESORKA OD RELIGII, ANI UCZNIOWIE KTORZY JECHALI TYM AUTOBUSEM ANI KIEROWCY….?

    SPRAWA JEST CALY CZAS AKTUALNA. PACZKI CZEKAJA NA JAKIS TRANSPORT (Z PARYZA) W REGIONY POSZKODOWANE. KTO MOZE NAM POMOC I WZIAC TO PO DRODZE I ZAWIESC DO JAKIEGOS PUNKTU KTORY ZBIERA DARY?

    [code][/code]KONTAKT ARANKA JELEN [email protected] 00336 62 54 13 76

Top